Nasza stypendystka Aleksandra o pobycie w Porto, Portugalia:

Jestem absolwentką filologii angielskiej w Wyższej Szkole Lingwistycznej w Częstochowie. W czasie studiów wzięłam udział w programie Erasmus i od tamtej pory planowałam ponownie wyjechać za granicę, aby wziąć udział w podobnym projekcie. Po ukończeniu studiów uznałam, że przyszła pora na wykorzystanie swoich umiejętności w praktyce w jakimś ciekawym miejscu. Na stronie internetowej WSL znalazłam informację o programie Leonardo da Vinci i po kilku wizytach na uczelni byłam gotowa do wyjazdu wraz z dwiema innymi stażystkami. ;)

Staż odbywał się na politechnice w Porto (ISCAP) i trwał 6 tygodni. Do moich zadań należało przygotowywanie materiałów wykorzystywanych podczas zajęć i egzaminów z języka angielskiego (Business English), obserwowanie lekcji, a także nauczanie studentów. W razie jakichkolwiek problemów, zawsze można było liczyć na pomoc koordynatora, a także Biura Współpracy Międzynarodowej. Wszyscy byli przyjaźnie nastawieni, a na uczelni do dyspozycji mieliśmy biuro wyposażone w komputer, drukarkę, itp. Ponadto mieliśmy dostęp do czytelni, co pomagało w pracy.

Zajęcia z języka angielskiego odbywały się po południu i trwały do wieczora, podobnie spotkania z koordynatorem. Miało to dobre strony – od razu po przyjściu z uczelni można było się wybrać na kolację, a później na przykład na wieczór Fado.

Będąc w Porto nie można się nudzić! Studiuje tam wielu studentów z różnych krajów, dlatego często organizowane są wycieczki, różne spotkania i imprezy, a nawet nauka windsurfingu. Na uczelni pozwolono nam nawet na udział w kursie języka portugalskiego! Portugalczycy są bardzo gościnni i przyjaźnie nastawieni, zdarzyło nam się parę razy wybrać na spróbowanie lokalnych produktów: miodów, oliwy, konfitur i oczywiście win!

W wolnym czasie odwiedzałyśmy różne miejsca, takie jak: Aveiro, Costa Nova, Braga, Guimaraes. Stypendium, które dostawałyśmy w zupełności wystarczało na podróżowanie, a także na wieczorne wyjścia, także jeśli ktoś się martwi o fundusze, to nie ma powodu, ceny w Porto nie są przerażające (przykładowo – pełen zestaw obiadowy kosztuje 3,50 euro w stołówce, metro – 1,20 euro za dojazd na starówkę z uczelni), a zakwaterowanie, bilety lotnicze i ubezpieczenie opłaca uczelnia.  

W ostatnim dniu stażu na uczelni czekała na nas niespodzianka – spotkanie z koordynatorami przy pysznym torcie i winie ;) No i najważniejsze – dyplomy za udział w programie Leonardo da Vinci, co wzbogaci nasze CV, a zdobyte umiejętności na pewno zaprocentują na przyszłość!