Relacja z pobytu na stypendium w Universitat Rovira i Virgili, Hiszpania

Agnieszka Grzybowska

Wyjazd na stypendium Erasmus stwarza wiele możliwości dla osób, które chcą spędzić niezapomniany czas za granicą i poznać, co oferuje uczelnia partnerska. Mogę na własnym przykładzie powiedzieć, iż spędzenie tych kilku miesięcy w Hiszpanii studiując na Universitar Rovera i Virgil dostarczyło wiele miłych chwil. Podczas pobytu na stypendium mieszkałam w pięknym i malowniczym mieście Tarragona. Miasto odznacza się wieloma zabytkami, na których tle góruje średniowieczna katedra, zachwycająca swoją wielkością i majestatem. Jednakże Tarragona posiada również widoczne wcześniejsze wpływy historyczne z czasów rzymskich, na których tle można wymienić budowle takie jak amfiteatr czy ruiny starożytnej willi. Należy również nadmienić, iż jeżeli ktoś nie lubi poświęcać godzin na zwiedzanie miasta może również spędzić czas na plaży z pięknym złotym piaskiem. Tarragona znajduję się niedaleko Barcelony, gdzie można odbyć wspaniałą wycieczkę gdzie można zobaczyć wiele znanych zabytków. Kwestia dojazdu zależy od studenta czy będzie poruszał się drogą lądową czy powietrzną. Ja wybrałam dojazd samochodem z rodzicami, ponieważ miałam za dużo bagażu, aby możliwe było podróżowanie samolotem. Jednakże większość znajomych, poznanych na stypendium, wybrało samolot, ponieważ jest to szybsza i łatwiejsza droga dostania się do Tarragony. Po dojechaniu na miejsce przez kilka dni mieszkałam w hotelu „El Callejon”, w którym doba kosztuje kilkanaście euro jednak jest on dość daleko od centrum. W poszukiwaniu zakwaterowania bardzo pomocna jest uniwersytecka baza z ogłoszeniami. Ja znalazłam swoje mieszkanie przed wyjazdem z Polski, co okazało się dobrym rozwiązaniem, ponieważ miałam pojęcie jak wyglądają mieszkania w Hiszpanii. Jeżeli ktoś nie chce ryzykować szukając mieszkania na odległość, może to zrobić na miejscu poprzez uniwersyteckie biuro. Polecam szukanie prywatnych mieszkań, ponieważ czynsz jest tam tańszy niż w akademiku. Współlokatorzy to bardzo mili ludzie i jeżeli ktoś chce podszkolić swój hiszpański lepiej pomieszkać z rodowitymi Katalończykami. W kwestii codziennego utrzymania się to nie ma większych problemów, ponieważ sklepy z każdej branży są na każdym rogu. Najlepiej zaopatrywać się w sklepach takich jak np. Carrefour, ale trzeba pamiętać, iż sklepy są zamykane pomiędzy 14.00 a 17.00 oraz w niedziele. Universitat Rovira i Virgili to bardzo dobra uczelnia. Lekcje odbywają się od poniedziałku do piątku od 9.00 do 20.00 i zajęcia z tego samego przedmioty odbywają się kilka razy w tygodniu. Blok zajęciowy różni się od zajęć odbywających się na polskiej uczelni. Duży nacisk kładziony jest na literaturę i zagadnienia historyczno-społeczne. Uczelnia ma bardzo dobre zaplecze naukowe, w szczególności wyróżnia się na tym tle biblioteka, w której jest dużo miejsca do nauki, wyposażona jest również w dużą salę komputerową. W przerwach można odpocząć w stołówce przy kawie lub zjeść obiad, jednak żywienie się w samej jest drogie, ponieważ obiad kosztuje minimum 7 euro. Stypendium Erasmus to nie sama nauka, ale również i rozrywka. Tarragona obfituje w wiele miejsc gdzie można się zabawić np. kluby takie jak El Cau, Les Golfes. Jednak, gdy ktoś nie lubi szaleć w dyskotekach może posiedzieć w restauracjach lub pubach i posłuchać muzyki granej na żywo np. City Arms lub Highland. Po bliższym poznaniu innych studentów z Erasmusa, można robić wspólne domówki lub wychodzić razem na imprezy. Można wybrać się np. na oglądanie castelles, czyli budowania wież z ludzi, które odbywa się, co roku 23 kwietnia w Tarragona na święta St. Jordiego, czyli patrona Katalonii. Ważnym elementem jest również kuchnia regionalna, którą można poznać nie tylko w restauracjach, ale też mieszkając z Hiszpanami. Dzięki takim doświadczeniom kulinarnym nauczyłam się jeść owoce morza. Gdybym miała pojechać jeszcze raz to nie wahałabym się w ogóle. Niezapomniani ludzie, piękne krajobrazy, gorąca Hiszpania i czego więcej chcieć.