Relacja z pobytu na stypendium w Universita della Calabria, Włochy

Maria Sokołowska

W semestrze zimowym 2010/2011 miałam przyjemność studiowania na Universita della Calabria we Włoszech. Oto kilka wskazówek dotyczących tego uniwersytetu.

POŁOŻENIE

Universita della Calabria leży w południowej części Włoch, w regionie Regio di Calabria. Jest to małe miasteczko studenckie, zwane Rende, w którym można znaleźć uniwersytet i akademiki. Jest to malowniczy i górzysty obszar niedaleko morza. Większe i najbardziej rozpoznawalne miasto, które znajduje się najbliżej uniwersytetu to Cosenza. Są również mniejsze miasteczka jak Quatromilla.

DOJAZD

Dotrzeć do Universita della Calabria można na wiele sposobów. Jednym z nich jest przelot samolotem. Jednak nie dociera on bezpośrednio do Rende, czy też Cosenzy. Samolot zatrzymuje się w Lamezia, z której, jadąc około 1 godziny autokarem bądź pociągiem, można dostać się do Cosenzy. Ja jednak wybrałam podróż autokarem, który wyjeżdżał z Częstochowy i zatrzymywał się w Cosenza. Aby dostać się do Rende, najlepiej wziąć taksówkę. 

AKADEMIK

Jak wcześniej wspomniałam, akademiki są w tym samym miejscu co uniwersytet, więc jeśli chodzi o dotarcie na uniwersytet, to bez żadnego problemu można iść pieszo. Miałam możliwość mieszkać w nowo wyremontowanym akademiku na ulicy San Gennaro, który w pobliżu miał ksero, pizzerię i 2 kioski. Również znajdował się on bardzo blisko kompleksu sportowego, gdzie można grać w tenisa, piłkę nożną, siatkówkę, uprawiać aerobic czy też zapisać się na kursy tańca, np. tańców latynoskich. Jeśli chodzi o same akademiki, San Gennaro dysponowało mieszkaniami 4-osobowymi, w których znajdowały się 2 oddzielne pokoje 2-osobowe. Na każdy pokój (czyli na 2 osoby) przypadała 1 łazienka. Każde mieszkanie ma swoją kuchnię i taras.

UNIWERSYTET

Uniwersytet jest przeogromny. Jest on nowocześnie zaprojektowany. Otoczony jest licznymi kserami, sklepikami, barami i restauracjami. Posiada przestronną bibliotekę, gdzie zawsze można pójść i przez chwilkę się wyciszyć. Są dwie stołówki studenckie. Są one w formie stołu szwedzkiego. Każdy student Erasmusa musi zapłacić za posiłek około 3.50 euro. Oto kilka zdjęć prezentujących Universita della Calabria.

Z uniwersytetu do Quatromilla, czy Cosenza kursują autobusy co 30 minut. Przystanek autobusowy znajduje się na przeciwko uniwersytetu. Bilet autobusowy 90-minutowy kosztuje 1 euro.

ZAJĘCIA

Wszystkie zajęcia trwają 2 godziny. Jeśli chodzi o profil językowy, głównie angielski, minusem jest to, iż większość zajęć prowadzona jest w języku włoskim, a nie tym, którego się student uczy. Może to sprawiać trudności dla tych studentów, którzy nie znają języka włoskiego. Wszystkim studentom  Erasmusa oferowany jest kurs języka włoskiego. Jednak niekiedy nie ma możliwości na niego uczęszczać, ponieważ pokrywa się on z innymi zajęciami. Jeśli chodzi o egzaminy końcowe, w większości są one ustne, bądź też podzielone na dwie części, pisemną i ustną.

ŻYCIE NOCNE

W Rende, jak i również w Quatromilla i Cosenza jest organizowanych mnóstwo imprez. Koło uniwersytetu jest dyskoteka zwana Filo Rosso, na której króluje tradycyjna muzyka z Regio di Calabria, poza tym można potańczyć do muzyki reggae, rock czy punk. Na terenie uniwersytetu znajduje się wielki plac, na którym prezentowane są koncerty, bądź sztuki. Miałam możliwość być w tym miejscu podczas koncertu przedstawiającego tradycyjną muzykę z Regio di Calabria. Wrażenia są niesamowite. Tańczenie do tego rodzaju muzyki było dla mnie wyzwaniem, ponieważ jest ona bardzo ożywiająca i energetyczna i posiada swój własny, tradycyjny dla tego regionu rodzaj tańca.

Quatromilla jest znana z dużej sali gier, gdzie można pograć w bilard, kręgle, wyścigi, strzelanie z pistoletu, czy też ping-ponga. Dodatkową korzyścią dla tego miejsca jest to, iż jest ono otwarte całą dobę od poniedziałku do piątku. Jeśli ktoś nie przepada za takimi grami, może wybrać się do Q-Zar, by zagrać w paintball, ale na pistolety laserowe, a nie kulki z farbą. Wracając do dyskotek, można zajrzeć do Moda, gdzie puszczana jest muzyka techno, dance i pop. W Cosenzie miałam możliwość odwiedzić tylko jedną dyskotekę, na której była muzyka pop, hip-hop i R'n'B.

INNE ATRAKCJE

Podczas pobytu we Włoszech zwiedziłam te mniej znane miasta. Jednym z nich było Firmo. Jest to małe miasteczko, w którym wszyscy mieszkańcy zachowują się jak jedna wielka rodzina. Są pomocni i gościnni. Firmo zbudowane jest na wzór wąskich uliczek i bardzo wysokich domów. Mieszkańcy nie mają płotów, prawie wszystkie mieszkania połączone są ze sobą.

Cosenza natomiast słynie ze swojego starego rynku. Jest to w nieskończoność ciągnący się deptak, na środku którego jest mnóstwo straganów. Na przełomie października i listopada organizowany jest festiwal czekolady. Miłośnicy czekolady mają szansę posmakować różne czekoladowe pyszności, jak np. creps, czyli ciepłe, słodkie naleśniki z gorącą nutellą.

LUDZIE

Z przyjemnością poznawałam różnych ludzi z różnych krajów. Włosi są przemili,  pomocni, serdeczni i bardzo otwarci na turystów. Mieszkając z trzema włoszkami, poznałam po części ich styl życia i kulturę, również od strony kulinarnej. Najbardziej podobały mi się wspólne obiady z racji tego, iż przed obiadem wszyscy się spotykaliśmy i przyrządzaliśmy posiłki. No a później  je jedliśmy podczas długich rozmów.